One-stop-shop skÄ d ta nazwa i dlaczego taki pomysĹ ?
Na tej podstronie dokĹadniej wytĹumaczymy dlaczego w przypadku projektów termomodernizacji budynków (PTM), zwĹaszcza, gdy budynkiem zarzÄ dza prywatny inwestor nie bÄdÄ cy profesjonalnym zarzÄ dcÄ , ogromnÄ rolÄ odgrywa sposób zorganizowania prac i dlaczego w ogóle powstaĹa koncepcja o nazwie one stop shop.
Aby byĹo Ĺatwiej poruszaÄ siÄ po tej podstronie poniĹźej zamieszczony jest jej spis treĹci; klikniÄcie na wybranÄ pozycjÄ spisu treĹci przenosi do odpowiedniego akapitu.
1. Wprowadzenie
Wprowadzenie
WĹaĹciciele budynków wymagajÄ cych modernizacji podnoszÄ cej walory energetyczne budynku zazwyczaj potrzebujÄ wsparcia i odpowiedniego ekosystemu. Ich inwestycja lokuje siÄ bowiem w obszarze bardzo skomplikowanym, wymagajÄ cym uĹźycia specjalistycznego sprzÄtu i udziaĹu wyspecjalizowanych operatorów. Projekty modernizacji energetycznej budynków (dalej dla uproszczenia nazywane projektami termomodernizacyjnymi - PTM) wymagajÄ interdyscyplinarnej wiedzy;
| A. Typowej dla budownictwa | B. ale takĹźe niekiedy (b. czÄsto) wysoce specjalistycznej |
|---|---|
| - architektoniczna | - instalacje specjalne - zewn. np. OZE róĹźnego rodzaju |
| - budowlana/konstrukcyjna | - instalacje wewnÄtrzne np. aparatura pomiarowa, automatyka |
| - sanitarna/ciepĹownicza | - górnicze (zwĹaszcza pompy ciepĹa z dolnym ĹşródĹem), |
| - wentylacyjna | - optymalizacja i sterowanie, |
| - elektryczna, | - programistyczne, |
| - przeciw poĹźarowa. | - telekomunikacyjne |
Wynika z tego wniosek potwierdzony wieloma doĹwiadczeniami, Ĺźe maĹo która firma projektowa i prawie Ĺźadna firma budowlana z segmentu MĹP jest w stanie podoĹaÄ samodzielnie zĹoĹźonemu projektowi PTM, w którym nie chodzi jedynie o instalacjÄ standardowych elementów, tylko o zaprojektowanie, zbudowanie i dostrojenie systemu zarzÄ dzania energiÄ . Nawet projekty bez takiego systemu zarzÄ dzania nie sÄ Ĺatwe do przeprowadzenia ani na etapie projektowania, ani wykonawstwa, jeĹźeli w grÄ wchodzi wiele komponentów OZE i automatyki.
W realizacjÄ tego typu projektów, nawet jeĹźeli formalnie ubrane sÄ one w formuĹÄ „zaprojektuj i wybuduj” zaangaĹźowanych jest zazwyczaj wiele firm, po które musi siÄgnÄ Ä generalny wykonawca. Taka kooperacja jest zĹoĹźona zarówno dla inwestora, generalnego wykonawcy, jak i szeregu podwykonawców – nie zawsze komunikujÄ cych siÄ miÄdzy sobÄ . Prowadzi to do problemów komunikacyjnych, utrudnia kontrolÄ i egzekucjÄ.
Jeszcze trudniejsze dla inwestora moĹźe byÄ zarzÄ dzanie projektem rozĹoĹźonym na tradycyjne fazy, zwiÄ zane z:
- badaniem potrzeb i moĹźliwoĹci (audytem energetycznym)
- budowaniem koncepcji,
- projektowaniem poszczególnych usprawnieĹ energetycznych,
- orkiestracjÄ tych projektów,
- rekrutacjÄ wykonawców poszczególnych elementów (zwĹaszcza gdy w grÄ wchodzi stosowanie wymogów ustawowych dotyczÄ cych udzielania zamówieĹ publicznych),
- zawieraniem wielostronnych umów (z przewidzianymi konsekwencjami regresowymi w przypadku problemów wystÄpujÄ cych w choÄby jednej z takich umów),
- zarzÄ dzaniem harmonogramami prac i koordynacjÄ pomiÄdzy poszczególnymi robotami i zespoĹami je realizujÄ cymi,
- nadzorem technicznym i budowlanym,
- zarzÄ dzaniem sprzÄĹźeniami zwrotnymi pomiÄdzy efektami tych robót,
- odbiorami,
- finansowaniem inwestycji,
- rozliczeniami pomiÄdzy wszystkimi zaangaĹźowanymi stronami,
- szkoleniem personelu odpowiedzialnego za utrzymanie efektów inwestycji.
Z powodu ogromnej iloĹci wzajemnych interakcji zwiÄ zanych z powyĹźszymi elementami rzadko który inwestor posiada wiedzÄ, zasoby i umiejÄtnoĹci wystarczajÄ ce dla samodzielnego ich obsĹuĹźenia w sposób dostatecznie bezpieczny i efektywny. Zazwyczaj siÄga w zwiÄ zku z tym po doradców:
- technicznych – inĹźynierów,
- finansowych,
- organizacyjno-biznesowych,
- prawnych.
To dodatkowo prowadzi do zwielokrotnienia wzajemnych interakcji i dodatkowo prowadzi do komplikacji przedsiÄwziÄcia.
Z powyĹźszych powodów na rynku od pewnego czasu dyskutowana jest[1] koncepcja „one-stop shop” dla PTM (projektów termomodernizacyjnych) oraz szerzej – dla podobnie zĹoĹźonych projektów efektywnoĹci energetycznej. Polega ona na dÄ Ĺźeniu do tego, aby inwestor mógĹ "pod jednym (ang.: "one") dachem", "za jednym podejĹciem" (ang.: "one-stop") i niejako "w jednym sklepie" (ang.: one-stop-shop) znaleĹşÄ rozwiÄ zania dla wszystkich swoich potrzeb. Dlatego w formule one-stop-shop chodzi o to, aby inwestor nie musiaĹ prowadziÄ rozmów z kaĹźdym z wykonawców z osobna - ma mieÄ do czynienia ze zorganizowanÄ grupÄ wykonawczÄ , z jednym reprezentantem, z którym rozmowy uĹatwia mu jego doradca - Opiekun One-stop-shop.
[1] Porównaj np.: https://www.climate-kic.org/news/zolar-completes-e4m-financing-round/ - dla pierwszego prostego one-stop shop-u ograniczonego do kastomizowanych instalacji solarnych dla budynków mieszkalnych, lub
„PrzykĹad projektu poprawy efektywnoĹci energetycznej zrealizowany w Polsce w jednostce samorzÄ du terytorialnego w formule niemal one-stop shop” prezentowany podczas konferencji II OKRÄGĹY STÓĹ DOTYCZÄCY FINANSOWANIA EFEKTYWNOĹCI ENERGETYCZNEJ W POLSCE https://ec.europa.eu/energy/sites/ener/files/ii_okragly_stol_dot._finansowania_ee_-_program.pdf

Typowy problem inwestora dziaĹajÄ cego w schemacie gwiazdy
W tym przypadku inwestor nie majÄ cy wystarczajÄ cych kompetencji musi zatrudniaÄ szereg doradców.
Z kaĹźdym doradcÄ i z kaĹźdym wykonawcÄ komunikuje siÄ oddzielnie.
W efekcie zarzÄ dza wielkÄ liczbÄ relacji.
Dodatkowo na jego barki spada koordynacja prac.
KaĹźdy z wykonawców zabiega o najlepsze warunki dla siebie, ale konkurujÄ c z pozostaĹymi moĹźe w efekcie znaleĹşÄ siÄ w sytuacji, która jemu równieĹź przysporzy problemów.
Problem wykonawcy w systemie gwiazdy
DziaĹajÄ c w tym systemie, zwĹaszcza wówczas, gdy Inwestor ma maĹe doĹwiadczenie w koordynacji prac, kaĹźdy z wykonawców, o ile nie chce doprowadziÄ do konfliktów terminowych z pozostaĹymi uczestnikami, musi sam nawiÄ zaÄ z nimi odpowiednie relacje;
Co wiÄcej, sÄ maĹe szanse, Ĺźe jednokrotny kontakt okaĹźe sie wystarczajÄ co skuteczny a ustalenia dotrzymane; najczÄĹciej zatem kaĹźdy z zaznaczonych kontaktów bÄdzie wielokrotnie powtarzany i renegocjowany.


Koszmar wykonawców i podwykonawców
Nie tylko jeden, ale praktycznie kaĹźdy wykonawca musi jakoĹ zarzÄ dziÄ relacjami z kaĹźdym z pozostaĹych wykonawców i z niejednym z doradców.
Problem nasila siÄ z czasem w zwiÄ zku z akumulacjÄ spraw do zaĹatwienia przy niedostatecznej koordynacji i rozbieĹźnych interesach; staje siÄ trudny do zarzÄ dzania.
Podwykonawcom brak bezpoĹredniego dostÄpu do inwestora jak równieĹź do niektórych lub wiÄkszoĹci pozostaĹych uczestników – muszÄ liczyÄ na poĹrednictwo wykonawcy, który ich najÄ Ĺ i byÄ moĹźe ukryĹ.
A co nastÄ pi w chwili odbiorów i rozliczeĹ?
Jak trudna jest w tej sytuacji rola inwestora i wszystkich wykonawców oraz podwykonawców?
W schemacie one-stop-shop Inwestor "ma na gĹowie" tylko jednÄ (ang.: "one") relacjÄ
Wykonawcy sÄ zorganizowani w sprawny zespóĹ - konsorcjum - zaĹ prace sÄ koordynowane przez jeden podmiot - Koordynatora Prac Wykonawczych.
To z tÄ osobÄ komunikuje siÄ Inwestor pod czujnÄ opiekÄ merytorycznie przygotowanego do peĹnienia tej roli Opiekuna one-stop-shop integrujÄ cego porady wszystkich niezbÄdnych doradców.

